Kawasaki ZX-10R - 200 konny "klasyk” z rocznika 2023

"Ile to ma koni? – dwieście – chyba żarty ...? - nie żartuję – poza tym bardzo miły sprzęt, który grzecznie traktowany łagodnie obchodzi się z pilotem i otoczeniem – to znaczy, że to jest ścigacz; prawda ? – ba no masz; niech będzie ścigacz – a to dlaczego taki chudy ? – nie jest chudy a wysportowany jak Bruce Lee".

Czy Kawasaki ZX-10R jest motocyklem sportowym? To zależy dla kogo co oznacza słowo "sportowy”. Sportowy jest w takim rozumieniu jak buty do biegania w których można pójść również na piwo czy w góry. Z drugiej strony są również ekstremalnie sportowe buty do biegania; to tak zwane "kolce”, które tylko i wyłącznie nadają się do biegania w określonych warunkach. Kawasaki ZX-10R nie jest jak buty do biegania typu "kolce”. Przejedziemy nim zarówno łąkę jak i piaskową drogę, na której wcale nie trzeb'a jechać na pierwszym biegu. Czyli "duch sportu” w tym motocyklu to tylko "sportowa marynarka”? Nie: sportowe zacięcie w Kawasaki ZX-10R jest gdzieś pomiędzy "kolcami” a "sportową marynarką”.

"Przepisowa” - wręcz klasyczna pojemność skokowa silnika 1000ccm oraz optymalnie rozłożona niska masa motocykla daje "tysiączka” gotowego dawać kierowcy podczas prowadzenia szczęście i prestiż. Doskonale bawimy się w ruchu miejskim i autostradowym, nie próbując dochodzić do granic możliwości motocykla typu "zamykania opon” i innych "zadań” pozornie wymaganych od szybkich motocykli. Zwrotność, gabaryty i ergonomia pozwalają na codzienną eksploatację w każdych warunkach. Świadomość parametrów technicznych daje komfort psychiczny - wręcz błogość i pewnego rodzaju zaspokojenie na zasadzie "szach i mat; nie potrzeba nikomu niczego udowadniać.

Jeśli ktoś przestraszył się motocykla czytając tylko dane techniczne to też nic złego się nie dzieje; wspomagania elektroniczne czuwają. Motocykl posiada homologację i wszystko czego wymaga kodeks drogowy. Można nim komfortowo przejechać 250 km dystansu na jednym baku a można - pocąc się – korzystając maksymalnie z osiągów przejechać 140 km. Można ale niekoniecznie pojechać na tor na seryjnych oponach i sprawdzać granice. Gdyby zmienić owiewki i opony to ponownie będziemy mieli okazję przekraczać granice. Wróćmy na ziemię. Jeśli jest publika wręcz zaleca się poruszanie zgodnie z przepisami ruchu drogowego aby każdy mógł obejrzeć te dzieło sztuki użytkowej. Pilot ani motocykl nie cierpi na tym w żaden sposób. Nie ma żadnego szarpania łańcuchem przy wolnej jeździe na ostatnim biegu. Ludzie z aut z minimalistycznym napisem „policja” na równie minimalistycznym kogutku – liliputku nic nam nie zarzucą ponieważ wrzucamy bieg numer 6 i trzymamy 59 km/h. Silnik jest nieprawdopodobnie elastyczny – mówiąc potocznie "ciągnie od samego dołu obrotów” a przez to niesamowicie łatwo się nim jeździ. Nie ma potrzeby wkręcania silnika na wyższe obroty.

Motocykl oddala się bez wysiłku w abstrakcyjnym tempie. Żeby jeszcze lepiej zobrazować cel posiadania Kawasaki ZX-10R należy przyjrzeć się sposobami użytkowania Porsche 911 z dwumiejscowym wnętrzem i fotelikiem z dzieckiem w środku. To sposób na życie i manifestacja samego siebie. W Niemczech do tej pory jest kilka firm, które profesjonalnie buduje i sprzęga wózki z czterocylindrowymi "ścigaczami”. Więc jednak "pisarz” nie odleciał pisząc o wózkach sugerując wożenie dzieci i nadal jest w temacie bowiem Kawasaki ZX-10R jest uzależniające w dobrym rozumieniu tego słowa. Istnieje możliwość kontemplowania jazdy z pasażerem; i nie jest to żaden absurd ponieważ jest to kwestia zrozumienia oczekiwań. Jeśli natomiast kierowca chce "potańczyć” w pojedynkę to wyłącza "elektroniczne kagańce” i wtedy do głowy ciśnie się myśl ale wszystko łatwo wychodzi.

Na koniec banał – zmiany były, są i będą, więc zróbmy wszystko aby podtrzymać taki gatunek motocykli jaki reprezentuje sobą Kawasaki ZX-10R.

Najczęściej czytane:

Co warto wiedzieć o paliwie E10 i zmianach czekających kierowców motocykli Kawasaki.

Paliwo o oznaczeniu E10 staje się nowym standardem benzyny w Unii Europejskiej i będzie zastępować bieżący standard E5.

E10 jest już stosowana w USA, Australii oraz w wielu krajach Unii Europejskiej. Od 2016 roku jest to wzorcowe paliwo, na którym producenci pojazdów prowadzą pomiary i przedstawiają wyniki testów składu spalin i osiągów pojazdu.

Czytaj więcej
Jak jeździć z pasażerem? 5 porad dla "plecaczków".

Jeśli jesteś plecaczkiem, czyli motocyklowym pasażerem to musisz wiedzieć jak się zachować podczas jazdy. Jeśli nie dostaniesz dokładnej instrukcji od kierowcy, lepiej zapoznaj się z tym tekstem. Trzymaj się. W przeciwieństwie do samochodów pasażer motocykla jest narażony na obrażenia nawet bardziej niż sam kierowca. Nie może po prostu zamknąć oczu w nadziei, że wszystko będzie dobrze. Od poprawnego zachowania pasażera zależy nie tylko, czy będzie to miła przejażdżka, ale także wasze bezpieczeństwo. Większość motocykli jest dwuosobowa więc nawet jeśli wsiadasz na sportową maszynę, na której miejsce pasażera jest symboliczne to jest to zgodne z prawem.

Czytaj więcej