Małolitrażowe motocykle drogowe klasy sport nie są wymysłem ostatnich lat. Wręcz przeciwnie mają swoją długą tradycję w rodzimej dla Kawasaki Japonii. Motocykle z silnikami 250 cm3 pod koniec lat 80. były bardzo popularne w kraju kwitnącej wiśni. Wystarczy wspomnieć tu Kawasaki Ninja 250R. Japoński przepis na sportową “ćwiartkę” był w tamtych czasach prosty. Wyżyłowany do granic możliwości czterocylindrowy silnik, który maksymalny moment osiągał przy 14 tys. obr. na minutę.

W Europie, a tym bardziej w USA kult rozmiaru zawsze spychał mniejsze motocykle do roli pierwszego pojazdu przeznaczonego do nauki. Na szczęście to się zmienia. Dziś posiadanie litrowego sporta, oprócz oczywistego faktu, że może być to spełnienie marzeń nie ma racjonalnych przesłanek. Klasa średnia, motocykli 600 lekko podupada i nie dostarcza już takich wrażeń jak jeszcze 10 lat temu. Dziś rolę wściekłych połykaczy zakrętów przejmują motocykle o małych pojemnościach. 

Pojazd budzący duże zainteresowanie

Kawasaki Ninja ZX-25R stał się jedną z najbardziej wyczekiwanych premier 2020 roku. Dlaczego motocykl o pojemności 250 cm3 miałby budzić takie zainteresowanie? Od dawna segment “ćwiartek” był raczej traktowany jako strefa przejściowa dla motocyklistów. Był skierowany do młodych osób, w większości bez zasobnych portfeli. Skutkiem tego w tej klasie przeważały motocykle budżetowe, wyposażone w dobre, ale nie najlepsze podzespoły. Kawasaki modelem ZX-25R nie bierze jeńców. To nie jest materiał na pierwszy motocykl służący do nauki jazdy. To wściekła ninja stworzona do ścigania, która jest powrotem do najlepszych małych sportowych maszyn rodem z Japonii. 

Kawasaki Ninja ZX-25R - mini-supersport

Czterocylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 250 cm3. Ta dana wystarczy już żeby przykuć uwagę słuchacza. Silnik kręci się do niebotycznej wartości 20000 obr. na minutę wyjąć jak szalony, o czym możesz przekonać się oglądając materiały reklamowe, które firmuje swoją twarzą Jonathan Rea, pięciokrotny mistrz WSBK. W standardowym wyposażeniu mamy tu kontrolę trakcji (KTRC), wysokiej jakości zawieszenie w postaci przedniego widelca USD SFF-BP o średnicy ø37 mm oraz pół-pływające tarcze ø310 mm z radialnym 4 tłoczkowym zaciskiem. Warto wspomnieć o montowanym systemie KQS, czyli seryjnym Quick Shifter Kawasaki. To wszystko składa się na obraz motocykla, który niczego nie udaje, jest po prostu małym motocyklem sportowym.

Osiągi

Kawasaki ZX-25R osiąga 50 KM przy 15500 obrotów na minutę. Jak widać jest to motocykl, z silnikiem który lubi być wysoko kręcony. Moc, która na papierze nie jest może porywająca, w połączeniu z niewielką wagą 182 kg z płynami wygląda już obiecująco. ZX-25R jest obecnie najmocniejszym motocyklem seryjnym o pojemności 250 cm3.


Charakterny pojazd

Kawasaki ZX-25R, który dostał przydomek “screamer” jest jak najmniejszy chłopak w grupie, który musi nieustannie udowadniać, że należy się z nim liczyć. Może brakuje mu warunków, ale wszystko nadrabia determinacją. Jest zawzięty, uparty i wykorzysta każdy błąd przeciwnika. To idealny motocykl dla kogoś, kto lubi szybko i skutecznie przemierzać zakręty. ZX-25R świetnie sprawdzi się na torze, pozwoli wykorzystać w pełni swój potencjał jednocześnie wybaczając błędy niedoświadczonemu jeźdźcowi. 


Dlaczego Kawasaki Ninja ZX-25R wywołuje takie emocje? Bo jest inny, świeży i nie wpisuje się w ogólnoświatowe trendy motocyklowe. Kawasaki modelem ZX-25R po raz kolejny idzie pod prąd. Nie oglądając się na konkurencję proponuje własne rozwiązania. Co jest jednak najważniejsze Kawasaki tworzy motocykl z charakterem, o określonym rodowodzie i specyfice. ZX-25R nie jest nijaki, nie próbuje zadowolić wszystkich. Jest skierowany do określonej grupy odbiorców i z pewnością zostanie to docenione. 

Do zobaczenia wyłącznie w Internecie

Niestety ZX-25R w obecnej specyfice nie ma szans na spełnienie europejskich norm emisji spalin. Pozostaje mieć nadzieję, że w krótkiej przyszłości Kawasaki zobaczy potencjał rynku europejskiego na sprzedaż tego modelu, co zaowocuje wytężoną pracą inżynierów nad niezbędnymi zmianami.